Posts Tagged Studyjnie

Studyjne igraszki z błuti-diszem :)

W końcu jakaś prywata, dla siebie, bez deadline’ów, bez ciśnienia, na luzie Pozowała Panna E., a zdjęcia robił Pan Ja. Pięć klatek z nie wypalanym tłem (specjalnie! Informacja dla czepiających się detali ), cztery z ultra-hiper-zaawansowanym narzędziem do kolorowania tła (nie mogę zdradzić tutaj swojego know-how) Dziękuję Mojej Modelce za pozowanie i czekanie aż ogarnę [...]

Busy weekend… so busy…

Tak dla wyjaśnienia to nie mowa o nadchodzących świętach, a o ostatnim weekendzie, który w moim wykonaniu okazał się fotograficznym Tour de Pologne – w niecałe 60h pokonałem 960km autem, kilkadziesiąt na nogach i zrobiłem za dużo, jak zwykle, zdjęć, które potem trzeba było przeglądać, usuwać, obrabiać, eksportować itd., czyli generalnie mój żywioł Kolejne etapy [...]

Zaproszenie na Wenisaż :)

Jedną z istotnych kwestii, o których wspominałem w ostatnim poście z Le Bistrot Parisien była praca nad wykonaniem zdjęć, które ukażą się na ekspozycji zorganizowanej w ramach wystawy „Ekspresjonizm w sztuce” na wrocławskiej Politechnice. Organizatorem całego cyklu jest Dyskusyjny Klub Filmowy działający przy PWr. Do pracy nad projektem zaprosił mnie znajomy, Piotrek Pietryga, który jest [...]

Domowe robótki z Pocket Wizardami

Pierwsze testy Pocket Wizardów w warunkach, jak widać, domowych z wykorzystaniem dwóch systemowych lampek błyskowych, softboxu, snoota i kilku innych gadżetów. Moje wrażenia są bardzo pozytywne – automatyka i współpraca lamp z body można rzec wzorcowa, gorzej ze współpracą kierownika działań fotograficznych, czyli mnie, z ustawieniami wyzwalania Pocketów, gdyż nie było czasu przeczytać instrukcji dlatego [...]

Pstryk na wizytówki…

Kontynuując cykl Fotografia Reklamowa we Wrocławiu i nie tylko, tym razem studyjne pstryki dla Paktryka, który z zawodu jest lekarzem W tym wypadku zdjęcia wykonywane były aby później wykorzystać je w wizytówkach i do identyfikacji wizualnej w Internecie. Postanowiliśmy nieco zdywersyfikować wizerunek jaki kreujemy, dlatego powstały zarówno zdjęcia typowo portretowe tak jak pierwsze zdjęcie, zdjęcia [...]

Jeez.. ‘who you wanna be as a photographer?’

No i znowu mnie trafiło, jak zwykle bez ostrzeżenia, bo nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale czasami tak to już jest, że nagle jest wielkie zwiuuum-bziuuuum-puff i inne dzwięki rozsadzające głowę (nie, to ani nie opadający kurz dzień po imprezie, ani nie tupiący kot – również po imprezie… nie kot, tylko człowiek [...]

To tu, to tam…

Zacząć należy od tego, że jak zwykle moje plany co do zawartości postów wykruszyły się w zderzeniu z rzeczywistością i w związku z tym przedstawię co następuje: 1) Zamiast obszernej relacji z tego jak z Eweliną miło, pożytecznie i spacerowo spędziliśmy czas na północno-zachodnich krańcach tego piiinknego kraju wraz z naszymi dobrymi przyjaciółmi, którzy zaprosili [...]

Trochę studia bez studia…

Jako, że trzeba było nadrobić zaległości po sesji (nie fotograficznej bynajmniej) to postanowiliśmy urządzić z Eweliną małą… sesję (tak, zgadliście, tym razem fotograficzną). Niestety pomieszczenia o odpowiednich gabarytach brak, lampa z parasolką co chwilę miała kontakt z sufitem bądź żyrandolem, ‘tło’ odbijało za dużo światła, ale coś tam udało się zrobić.. więcej efektów po kliku [...]

Kaśki do jedzenia i inne smaczne zdjęcia..

Mieliśmy z jednym fotorniczym (profesjonalne określenie motorniczego robiącego zdjęcia) okazję po raz pierwszy robić zdjęcia czegoś czemu trudno robić zdjęcia… (znaczy ciężko się robi zdjęcia na koncertach bo ciemno, na ślubach bo ciemno, albo bo światło nie takie.. i inne przykre historie na jakie może się natknąć fotograf) …ale tym razem to nie że ciemno, [...]