Stolyczańskie klymaty, nie…
W końcu jest mi dane coś na ten temat napisać.. na temat wizyty w mieście, w którym piwo kosztuje tyle co dwa piwa w innych, a szukanie monopola może skończyć się albo niezłym nocnym spacerem, albo dostaniem w ryj… (niebezpieczeństwa tego drugiego nie niweluje fakt, że poruszasz się w kilkunastoosobowej grupie, bo stolyca to miasto, [...]