Archive for the 40d Category

Sensejszyn, czyli ‘brak mi słów’…

Miałem już taki opis na gadu-gadu,ale wydaje mi się definicyjnym strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o opisanie Sensation 2009, tzn nie tylko 2009, każdego Sensation: ..243 dody, 3427 jol rutowicz i 5000 pokemonów – sensation 09.. Więcej pisać o tym nie zamierzam, dużo zdjęć nie zamieszczam, bo szanuję czytelników tego bloga jeśli jacyś jeszcze tutaj [...]

Niemcy atakują, a ‘dzieci’ się bawią…

Tym razem zamiast ślubu zdjęcia z gry ulicznej zorganizowanej dla jednej z korporacji przez wrocławską firmę Exploring Wrocław . Duże dzieci się nieźle bawiły, a organizatorzy naprawdę postarali się, żeby wszystko wyglądało arcy realistycznie Czyli mieliśmy do czynienia z krwawiącymi rannymi, mundurami z epoki II Wojny Światowej, wybuchającymi minami i odgłosami pocisków. Na szybkość akcji [...]

Wygina(m) śmiało ciało…

Nowa zabawka jest… bardzo flexi I robi śmieszne zdjęcia, póki co w fazie mocnych beta testów. A  oto i pierwsze efekty.. mocno pierwsze A dla ciekawskich: dzieje się tak, bo obiektyw potrafi tak:

Kaśki do jedzenia i inne smaczne zdjęcia..

Mieliśmy z jednym fotorniczym (profesjonalne określenie motorniczego robiącego zdjęcia) okazję po raz pierwszy robić zdjęcia czegoś czemu trudno robić zdjęcia… (znaczy ciężko się robi zdjęcia na koncertach bo ciemno, na ślubach bo ciemno, albo bo światło nie takie.. i inne przykre historie na jakie może się natknąć fotograf) …ale tym razem to nie że ciemno, [...]

Stolyczańskie klymaty, nie…

W końcu jest mi dane coś na ten temat napisać.. na temat wizyty w mieście, w którym piwo kosztuje tyle co dwa piwa w innych, a szukanie monopola może skończyć się albo niezłym nocnym spacerem, albo dostaniem w ryj… (niebezpieczeństwa tego drugiego nie niweluje fakt, że poruszasz się w kilkunastoosobowej grupie, bo stolyca to miasto, [...]

Przejechaliśmy się łódka…

Przejechaliśmy bo Kacper, syn obywatela Jarka Pe., właśnie takiego określenia użył.. więc tak.. przejechaliśmy się, nawet dwoma W tym jedną, którą prowadził Wojtek Brzozowski, poznany dzięki Jarkowi Pe. (bo jak bym nie napisał, że dzięki niemu to mógłbym nie dożyć kolejnej przejażdżki:P). A swoją drogą te vódki… tzn łódki to wdzięczny temat do zdjęć, tylko [...]

Studentowate zabawy…

Jako, że popracowuje sobie w portalu studenckim to relacji z takich czy innych wybryków polskich żaków zabraknąć nie może. Dawno niczego tu nie umieszczałem, bo ponad 2 tygodnie od wpisu o Purplach, ale jakoś nie było czasu i chęci. Teraz nie ma czasu, ale chęci są A więc tak na rozgrzewkę kilkanaście fotek: Generalnie to [...]

We all came out to Montreux..

I jak to zwykle w weekend majowy (nie piszę długi bo w tym roku coś się maj nie postarał i jest lipa, a nie weekend) nic zaplanować poza Wrockiem się nie dało – nawet nie próbowałem, bo chyba nic  nie mogło by się równać z Deep Purple na żywo A przed Purplami jak co roku [...]

Ciemność widzę…

W ostatnią niedzielę okazało się, że mam używalne ISO 3200 w aparacie.. tzn o tyle używalne, że da się przy takim zdjęcie zrobić, ale potem nie zalecam oglądania ich na komputerze przy większym zbliżeniu Niestety warunki były gorsze niż złe – wizyta na hali jakieś szkoły w celu zrobienia koledze i jego drużynie fotek podczas [...]

‘Oddaliśmy Spycha w dobre ręce..’

W Niedzielę Wielkanocną siadając do stołu bardziej miałem w głowie myśli kołujące gdzieś wokół nadchodzącego popołudnia i wieczoru… po kilku godzinach miałem natomiast pełny do granic możliwości żołądek A co było tego dnia.. ślub był, kolegi ślub, z klasy kolegi, kolegi Spycha – no wiecie.. Mateusza! Człowiek sobie moment wybrał, nie? A że było mi [...]