Archive for the Fotografia portretowa Category

Dla znajomych wszystko… :)

To, Moi Drodzy, jest chrzest, chrzest Hanki Ja takich rzeczy normalnie nie fotografuję, ale jak proszą dobrzy już znajomi to się nie odmawia, a z taką modelką pracuje się super – nie narzeka, nie roni łez, idealny mały człowieczek do zdjęć A znajomych Wy możecie kojarzyć ze zdjęć ślubnych dostępnych na blogu tutaj.

Tukany Ulicy – pozasceniczny wymiar 31. PPA

Dziś nieco inaczej, bo tym razem konkurs dla artystów, których organizatorzy ściągnęli z ulic by zagrali na… ulicach Wrocławia To grupa osób pewnie części wrocławiaków znana – można ich spotkać w okolicach Rynku, a co lepsze, w większości nie ustępują polskim muzycznym celebrytom znanym na przykład z radia – konkurs trwa do piątku, a szczegóły [...]

Mega biba z tortem z biedronki! ;)

Impreza naprawdę pierwsza klasa – szampan (oczywiście Piccolo), tort z biedroki (serio, czerwona biedronka z 4 kropkami), tłum gości oraz masa jedzenia Panna eL. (bez imion proszę:P) z miesiąca na miesiąc rozbraja swoją dziecięcą dorosłością coraz bardziej Aha, Panna eL kazała przekazać: A Wy staruchy to pewnie tęsknicie za takim wiekiem jaki ja mam, co? [...]

Arcyplastyczność zdjęciowa…

Pożyczył mi, kolega Michał N., bardzo zgrabne szkło o właściwościach urzekających – toż to samo robi kapitalne zdjęcia! Wybralismy się z Eweliną do miasta porównać to pożyczone ustrojstwo z innym, nie mniej ciekawym produktem marki Canon (dla dociekliwych pożyczone to 85 1.8, a sklepowe to 50 1.4). Pożyczone wygrywa pewnością AFu, i tym, że na [...]

Gwiazda wieczoru…

Na ostatnim ślubie była jedna taka osóbka, która mnie rozwalała swoimi wielkimi oczami – na fotce po prawej to kot ze Shreka wysiada

Zwiedzanie Polski już znanej…

Tym razem ostatnie dwa tygodnie były bogate w odwiedzianie miejsc dobrze zbadanych w czasach poprzednich A więc czas na kilka fotek z wycieczki rowerami po Jurze wraz z Lubą mą, Wujkiem i Ciocią oraz gryyylll na działce za-wieluniem-leżącej należącej do klanu Baranowskich Pisać mi się nic nie chce ze szczegółami co się działo i dlaczego, [...]

To tu, to tam…

Zacząć należy od tego, że jak zwykle moje plany co do zawartości postów wykruszyły się w zderzeniu z rzeczywistością i w związku z tym przedstawię co następuje: 1) Zamiast obszernej relacji z tego jak z Eweliną miło, pożytecznie i spacerowo spędziliśmy czas na północno-zachodnich krańcach tego piiinknego kraju wraz z naszymi dobrymi przyjaciółmi, którzy zaprosili [...]

Trochę studia bez studia…

Jako, że trzeba było nadrobić zaległości po sesji (nie fotograficznej bynajmniej) to postanowiliśmy urządzić z Eweliną małą… sesję (tak, zgadliście, tym razem fotograficzną). Niestety pomieszczenia o odpowiednich gabarytach brak, lampa z parasolką co chwilę miała kontakt z sufitem bądź żyrandolem, ‘tło’ odbijało za dużo światła, ale coś tam udało się zrobić.. więcej efektów po kliku [...]

Piątkowy zawrót głowy…

Wpis będzie krótki – a nie dotyczy on upajania się alkoholem jakby mógł sugerować tytuł.. po prostu poznałem na nowo definicję słowa plastyka obrazu Nowa puszka, nowe możliwości. Moim zdaniem nie ma sensu się rozwodzić nad technicznymi paplaninami o pikselach, głębiach i innych bokehach… krótko i na temat: zapraszam do klikania na zdjęcie w celu [...]

Stolyczańskie klymaty, nie…

W końcu jest mi dane coś na ten temat napisać.. na temat wizyty w mieście, w którym piwo kosztuje tyle co dwa piwa w innych, a szukanie monopola może skończyć się albo niezłym nocnym spacerem, albo dostaniem w ryj… (niebezpieczeństwa tego drugiego nie niweluje fakt, że poruszasz się w kilkunastoosobowej grupie, bo stolyca to miasto, [...]