Czasami taki spokój by człowieka ogarnął…
Ostatnio mam taki natłok zdjęć w formacie surowym do obróbki, że aż mi się wolniej pracuje… a terminy gonią. Niestety, trafiłem na zdjęcie z dwumiesięcznej szuflady ze zlecenia nie-ślubnego z Mazur (ostatnio mi zarzucił znajomy, że śluby mnie na dobre wciągnęły, ale nieee, nieee do końca! Pozdrawiam Cię Piotrku
), które staram się od miesiąca opublikować i mi nie wychodzi, może po weekendzie. Wracając do tematu, poniżej to zdjęcie, chyba rozumiecie czemu się pracować nie chce

PS Ale pracuję, pracuję, Pary Młode, które ekspresyjnością swą i gości swych przykleiły mi palec do spustu migawki zapewniam, że się obrabia, aż mi komputer krzyczy, że mu za gorąco
Leave a Reply