Taka Masa Krytyczna na rolkach…
Jeszcze za czasów mojego późnego LO w Częstochowie powstała idea Masy Krytycznej, co by sobie rowerzyści mogli zablokować pół miasta informując jednocześnie przy tym władze, ludzi stojących w korkach i wszystkich częstochowskich człowieków, że jest nas dużo i potrzebujemy ścieżek rowerowych z prawdziwego zdarzenia. Niestety apele powtarzane do dziś, raczej bezskuteczne, ale wracając do tematu wpisu…
Dziś we Wrocławiu była podobna akcja, tylko bez rowerów, ale za to z rolkami – nazywa się to całe zamieszanie najtskejting, sorka, Nightskating 2010 i przyciągnęło całkiem sporą rzeszę miłośników tego sportu, którzy postanowili przyblokować nieco ruch za zgoda, przyzwoleniem i pod opieką policji
Idea fajna, pogoda wymarzona, pewnie to nie ostatnia akcja, więc do zobaczenia następnym razem
Ale ja i tak przyjadę na rowerze… sesesesee!!

Leave a Reply