Taki spokój człowieka ogarnia…
Wczoraj był Bal Magistra – strasznie ironiczna impreza ze względu na swój tytuł, bo tylko nieliczni się obronili już, ale za to pozostali godnie wspominali ostatnie 5 lat z kieliszkiem w dłoni
Dziś naprawdę nie potrzeba było dużo do szczęścia… trawa pod plecami(a raczej pod kocem), Park Południowy, słońce i pozycja horyzontalna. Jak już ktoś z samego rana włączył ci w głowie ‘slowmotion’ to potem tak niewiele potrzeba, a człowieka taaaaki spokój ogarnia….
Ohhh… dobrze, że ten dzień się już kończy….

Leave a Reply