To tu, to tam…
Zacząć należy od tego, że jak zwykle moje plany co do zawartości postów wykruszyły się w zderzeniu z rzeczywistością i w związku z tym przedstawię co następuje:
1) Zamiast obszernej relacji z tego jak z Eweliną miło, pożytecznie i spacerowo spędziliśmy czas na północno-zachodnich krańcach tego piiinknego kraju wraz z naszymi dobrymi przyjaciółmi, którzy zaprosili nas do Gorzowa nastąpi jedynie umieszczenie przekrojowego slajd-szoła. Poszukiwać poniżej go.
2) Zamiast dywagacji dlaczego podczas sesji na dachu z zastosowaniem parasolek (nawet jednej tylko!) warto mieć człowieka od trzymania tych żagli, gdyż czasami po prostu wyrywają się z mocnowania i sfruwają z dachu, przedstawiam krótki zbiór fotek – niestety bez uwiecznienia odfruwającej parasolki. Również zjedź na dół jeśli Cię interesuje Agata na dachu.
3) Zamiast opowieści dlaczego ‘Morgan, (powinien) wolniej!’ i analizy psychologicznej naszego gospodarza Zdzisia/Kuby i jego zniszczonego przez nie wiadomo co dzieciństwa, które poskutkowało panicznym lękiem o zmywanie za niego naczyń i agresywne stany paniczne związane z przygotowywaniem mu posiłków, otrzymacie garść zdjęć z eksploracji Grodu Kraka w sposób nie przewodnikowy… kamieniołomy, Listy Schindlera i wypożyczane rowery
. Poszukać trzeba…….. no co Ty, czytelniczku/czko… skąd wiedziałeś/łaś, że poniżej!?
Jak zwykle klikanie otwiera galerie
( To pierwsze zdjęcie obrazuje przesiadkę w Krzyżu jakby ktoś foto-rebusa nie skumał:) )


Jeśli się podobało, albo tym bardziej nie podobało to wyraźcie się w komentarzu
One Response to “To tu, to tam…”
ładniuśnie
Leave a Reply