Studentowate zabawy…
Jako, że popracowuje sobie w portalu studenckim to relacji z takich czy innych wybryków polskich żaków zabraknąć nie może. Dawno niczego tu nie umieszczałem, bo ponad 2 tygodnie od wpisu o Purplach, ale jakoś nie było czasu i chęci. Teraz nie ma czasu, ale chęci są
A więc tak na rozgrzewkę kilkanaście fotek:










Generalnie to wrocławskie imprezy czyli koncerty na marsowych oraz pierwszy dzień Ekonomaliów – imprezy uczelni, której zdaża mi się być studentem kilka dni w tygodniu, na moje nieszczęście
Niestety wraz ze zbliżaniem się do końca coraz mniej się chce, a nawet występują jednostki chorobowe takie jak: ‘nie wiem już jak się uczyć?’ oraz ‘ale właściwe po co komu ten przedmiot!?’. U mnie aktualnie występuję połączenie tych dwóch dlatego staram się unikać kontaktu z zajęciami aby nie pogarszać swojego stanu – na szczęście wykładowcy i ćwiczeniowcy coraz częściej robią to samo tylko nie wiem czy dla mojego czy swojego dobra
Ale wracając do pikseli to więcej tutaj: KLIK KLIK
Leave a Reply